Wyświetlenia dzisiaj dobiły 650 odsłon jesteście niesamowici dziękuję :) !!!
Czasem się zastanawiam kto mnie czyta i co wy macie w głowach że mnie czytacie. Jest przecież tyle ciekawszych rzeczy w internecie...
Najbardziej mnie cieszą KOMENTARZE których jest tu naprawdę mało więc proszę zostawiajcie czasem jakieś ślady po sobie :D
Dzisiaj, szukając skanów z angielskiego, znalazłam moje stare prace, które zrobiłam jakoś w 2011 roku(miałam jakoś 13/14 lat ).
Ta różowo włosa panienka to jedna z pierwszych "Vanill" na początku miała na imię "Vanill Niva" i miała masę przegród, które tworzyłam razem z innymi dzieciakami, w trakcie "twórczego pisania"(ci którzy mieli kąta fikcyjne na nk lub tworzyli RPG wiedzą o co chodzi ) z tych pojedynczych opowieści można by złożyć całkiem fajną książkę fantazy. Niestety żadna historia się nie zachowała.
Znalazłam też moje stare opowieści, ale są tak kiepskie ,że Wam ich nie pokażę.
Ten blog zakładałam z myślą ,że będę tu wrzucać swoje opowiadania ,ale chyba nie mam na tyle odwagi, żeby to zrobić-są zbyt słabe. Poza tym boje się kradzieży praw autorskich.
Niedawno była afera. Nastolatka ukradła dziewczynie z bloga opowiadanie i wydała je w formie książkowej pod swoim nazwiskiem.Kiepska sytuacja współczuje-autorce bloga. Ktoś pisze coś kilka lat, a tu nagle zjawia się jakiś dzieciak i Twoje dzieło jest na pułkach sklepowych! Ale ktoś inny zbiera laury i pieniądze.Można wytoczyć proces, ale nikt ci już tego na nowo nie wyda i praca i marzenie możesz zwinąć pod dywan.
Także, drogi czytelniku pamiętaj -"piąte NIE KRADNIJ".Przekażcie to swoim dzieciom/rodzeństwu.Aż strach pomyśleć ,co się teraz w głowach dzieci gnieździ.
Do następnego wpisu!


